Młodzi - Chrystusem

Odkrywam swoje powołanie
T#238537 Dzielenie sie tym jak ja odkrywam powołanie
Facebook
marta140495
#1307587 09.04.2013 19:40:30
Jak odkrywacie swoje powołanie?



"Znalazłam UMIŁOWANEGO mej duszy,
pochwyciłam GO i już nie puszczę!"
marta140495
#1307603 09.04.2013 19:48:13
Ja od jakiegoś czasu, nie ukrywam myslałam, że moim powołniem jest życie zakonne. Do czasu kiedy nie zakochałam się w pewnym chłopaku. Jest to mój dobry przyjaciel. Tyle, że on miał inne plany na życie. Do samego końca miałam nadzieję na to, że coś jednak sie zmieni. On zmienił na chwilę swoje plany ale niestety skierował swoje uczucie nie do mnie. Załamałam się z tego powodu totalnie. Miałam niezłe przejścia. Stało się to nawet powodem grzechu od którego uwolniłam się dopiero miesiąc temu. Wtedy poczułam się naprawdę wolna. Wiem, że Jezus robi wszystko, żeby mi pokazać moja prawdziwą drogę życia. Wiem, że oddając sie w Jego ręce wszystko będzie dobrze. Nie ukrywam myślę o tym aby pójść po napisaniu matury do klasztoru. Ale mam jeszcze 2 lata szkoły. Zobaczymy jak Jezus mnie przez to przeprowadzi. jęzor



"Znalazłam UMIŁOWANEGO mej duszy,
pochwyciłam GO i już nie puszczę!"
Maqudzia
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
#1307604 09.04.2013 19:49:01
hmmm trudne pytanie... ja swoje odnalazłam na mszy z intencją o uzdrowienie... ^^



♥ Tylko Ty... ♥
marta140495
#1307609 09.04.2013 19:53:00
Pan Jezus do każdego ma inną drogą dostępu. Do ciebie przyszedł akurat tak. Na mnie ma inny sposób oczko



"Znalazłam UMIŁOWANEGO mej duszy,
pochwyciłam GO i już nie puszczę!"
Pina2601 poziom 2
Lokalizacja: Chełm/Lublin
#1307812 09.04.2013 20:57:19
Moje powołanie do małżeństwa ( tak jestem mężatką mając 20 lat i nie, nie mam dzieci) Pan pozwolił mi ujrzeć w Częstochowie podczas Drogi Krzyżowej i każdego dnia w tym mnie utwierdzał. Trochę mało szczegółów ale są one dla mnie zbyt wyjątkowe aby kimkolwiek się tym dzielić, nawet mój mąż o tym nie wie oczko



" Powierz Panu swoją drogę
i zaufaj Mu: On sam będzie działał "
Ps 37,5
sandraa poziom 1
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#1307893 09.04.2013 21:18:01
co do powołania, jest to strasznie trudny temat, na każdej konferencji, na każdym zlocie jest przynajmniej jeden warsztat albo wykład odnośnie powołani, byłam na kilku takich, ale potem jakoś stwierdziłam, że przez taki warsztat nie znajdę powołania. Jedyne co to mogę poznać jak tworzyć serce na Boga, żeby mi objawił moje powołanie. Wydaję mi się, że to też nie jest tak, że pstryk i Bóg pokaże nam co jest powołaniem dla naszego życia. Kiedyś na spotkaniu młodzieżowym nasz lider powiedział, że aby odkryć powołanie trzeba najpierw nauczyć się służyć. Całkowicie się z tym zgadzam. opowiem wam moją historię: ja zawsze chciałam wiedzieć jakie jest moje powołanie ale miałam problem ze służeniem, później pojechałam na obóz na którym byłam wolontariuszem i wtedy poznałam co to jest służba, jest to pełno wyrzeczeń dla Boga. Teraz wiem, że dzięki temu łatwiej jest mi odnaleźć powołanie.
Chciałabym wypowiedzieć się na temat pójścia do klasztoru. Wydaję mi się, że jest to mega wyrzeczenie z jednej strony, ale z drugiej strony wiem, że Bóg dla każdego przeznaczył tą ,,drugą połówkę" i chciałabym ci uzmysłowić, że możesz żyć zgodnie z jego wolą nie idąc do klasztoru, możesz mieć męża, dzieci, przyjaciół bez takiego wyrzeczenia. Idąc do klasztoru będziesz musiała z tego zrezygnować, ten chłopak o którym pisałaś na pewno cię zranił, ale nie zniechęcaj się do chłopaków, czasem trzeba czekać długo aż poznasz tego jedynego, ale ufaj Bogu, że pokaże ci go wesoły
marta140495
#1309223 10.04.2013 19:53:56
Tak ten chłopak mnie mocno zranił. Ale miałam też taką sytuację na Jasnej Górze gdzie otrzymałam znak od Boga o który prosiłam i wiem, że to raczej jest moja droga. oczko



"Znalazłam UMIŁOWANEGO mej duszy,
pochwyciłam GO i już nie puszczę!"
sandraa poziom 1
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#1309276 10.04.2013 20:42:54
z reguły jestem sceptycznie nastawiona do takich rzeczy, wydaję mi się, że skoro Bóg stworzył mężczyznę i kobietę i ustanowił pomiędzy nimi małżeństwo to chcę abyśmy według jego woli pogodzili służbę Jemu i życie rodzinne w tym małżeństwo. Zastanów się jeszcze nad tym dokładnie ponieważ Bogu możesz służyć razem ze swoim przyszłym mężem którego Bóg zapewne ma przygotowanego wesoły
marta140495
#1309295 10.04.2013 20:55:39
Zobaczymy oczko w przyszłym tygodniu idę na rozmowę do księdza w tej sprawie oczko



"Znalazłam UMIŁOWANEGO mej duszy,
pochwyciłam GO i już nie puszczę!"
marta140495
#1309301 10.04.2013 21:01:06
a poza tym to wiem, że to jest prawdopodobnie ta droga, ponieważ jest jedna sprawa sprzed prawie 2 lat , kiedy to Pan Bóg dał mi bardzo mocno poznać, że klasztor oczko



"Znalazłam UMIŁOWANEGO mej duszy,
pochwyciłam GO i już nie puszczę!"
sandraa poziom 1
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#1309307 10.04.2013 21:07:26
bo ja na te sprawy patrzę bardzo pod kątem Biblijnym. W Biblii nie ma wzmianki o klasztorach itd. Więc wydaje mi ię, że Bóg chce abyśmy zakładali rodziny, ale to jest już tylko i wyłącznie twoja sprawa i twój wybór, ja mogę się tylko modlić o to aby Bóg ci pokazał co masz zrobić.
a teraz przyszła mi taka myśl, oczywiście nie chcę mówić, ze tak jest czy coś, ale często mamy tak, że chcemy coś i wydaje nam się, że Bóg chce tego dla nas chociaż tak wcale nie jest. Pomyśl też pod tym kątem, ja się będę modlić o tą sprawę, chyba tylko tyle mogę wesoły
Pina2601 poziom 2
Lokalizacja: Chełm/Lublin
#1309380 10.04.2013 21:35:27
Spokojnie. Dziewczyna sama mówiła, że ma jeszcze 2 lata szkoły. Będzie rozmawiać z księdzem i mam nadzieję, że będzie to w miare ogarnięty księżulo wesoły
Masz moją modlitwę również zapewnioną.



" Powierz Panu swoją drogę
i zaufaj Mu: On sam będzie działał "
Ps 37,5
Maqudzia
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
#1309442 10.04.2013 21:46:59
uwierzcie, to jest nie dość że całkiem ogarnięty to jeszcze całkiem spoko księżulo jęzor

ja sobie sama życie pomieszałam, ale w końcu się zdecydowałam bardzo szczęśliwy w wieku 21 lat... hmmm wesoły



♥ Tylko Ty... ♥
marta140495
#1309534 10.04.2013 22:20:40
Dziękuję wam za modlitwę... Przyda się... Ale mam takie pytanie. Piszesz tak o tym małżeństwem więc co ze słowami Jezusa który mówił "Zniwo wprawdzie wielkie ale robotników mało, proście wiec Pana zniwa aby wyprawił robotników na swoje zniwo"?



"Znalazłam UMIŁOWANEGO mej duszy,
pochwyciłam GO i już nie puszczę!"
sandraa poziom 1
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#1311554 11.04.2013 16:01:51
no to słowo jest chyba bardzo proste wesoły To my jesteśmy robotnikami, nasuwa mi się tutaj fragment Idźcie na cały świat i głoście wszelkiemu stworzeniu. Co do fragmentu który ty podałaś to chodzi tutaj o to, że mało jest chrześcijan którzy pójdą w świat aby dawać nadzieję tam gdzie jej nie ma, głównie o to tu chodzi. Nie rozumiem tylko co to ma do małżeństwa oczko
marta140495
#1311627 11.04.2013 16:47:34
chodziło mi o to, że tak zależy ci na tym małżeństwie. Może fragment nie do końca dobry. Ale Jezus mówił: "Każdy kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy" i to nie tylko ten fragment. Jezus chodził o do poszczególnych ludzi mówił "Pójdź za Mną". Co w takim razie powiesz na to. Tak samo Jezus chodził i mówił, żeby zostawić wszystko i pójść za Nim. Co na to powiesz? oczko



"Znalazłam UMIŁOWANEGO mej duszy,
pochwyciłam GO i już nie puszczę!"
sandraa poziom 1
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#1311687 11.04.2013 17:16:24
źle to interpretujesz, chodzi tu o to, że najpierw mamy zostawić wszytko i pójść za nim, nie chodzi tu dosłownie o to aby się wyprowadzić i odciąć się od rodziny, chodzi o to, że jeżeli oddamy mu wszystko całe nasze życie i wszystko co związane z naszym życiem to on da nam potem nagrodę, między innymi wspaniałą rodzine ( w tym wypadku męża wesoły )
Maqudzia
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
#1312024 11.04.2013 21:01:38
rany, ino sie kłócić nie zacznijcie jęzor mi coś w głowie świta, ale to bym się sama musiała zagłębić w co niektóre fragmenty, ale to przy chwili wolnego oczko



♥ Tylko Ty... ♥
marta140495
#1312038 11.04.2013 21:12:17
Dobra ja nie chce kłótni niech ci będzie. Każdy interpretuje tekst biblijny inaczej patrząc pod katem siebie. Próbuje odczytywać to tak jak potrafi. Mam jedna sprawę, zresztą mega ważną, z która nie chciałabym się dzielić. Jest to moje prywatne i wiedza o tym raptem 3 osoby. Nie ważne co to jest dla ciebie, ale dla mnie znaczy to dosłownie wszystko. oczko



"Znalazłam UMIŁOWANEGO mej duszy,
pochwyciłam GO i już nie puszczę!"
marta140495
#1312043 11.04.2013 21:15:05
I jeszcze jedno to skoro tak uważasz to dlaczego najpierw Apostołowie poszli za Jezusem, nie wiedząc kompletnie kto to jest? I dlaczego ludzie po prostu idąc za głosem powołania idą do klasztoru, czy seminarium?



"Znalazłam UMIŁOWANEGO mej duszy,
pochwyciłam GO i już nie puszczę!"
Odkrywam swoje powołanie
T#238537 Dzielenie sie tym jak ja odkrywam powołanie
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!