Dzięki 
Może przybliżę pobieżnie moją sytuację.
Więc po jakimś czasie w oazie (na której nie miałem formacji, lecz wciąż będąc na 0 poziomie
) zdałem sobie sprawę i zadałem pytanie po co ja tu jestem? Nie miałem żadnych argumentów aby odejść lecz również żadnych aby zostać więc odszedłem. Teraz mija już któryś z kolei miesiąc i wciąż nie znalazłem żadnego argumentu, wciąż czekam aż mnie oświeci jakąś motywacją. Boga o to proszę i nic. Nie mam pojęcia czy mnie tam słyszy czy w ogóle w jakikolwiek sposób pomaga ludziom(i znów wątpliwości) lecz ja nie widzę ani nie czuję tej pomocy(nie tylko chodzi o tą sytuację). Reasumując próbuję znaleźć jakąś motywację i argument do powrotu. Aktualnie doszedłem do takiego aby wrócić i ruszyć trochę tą wspólnotę, tak jakby ją rozweselić, dodać energii lecz jednak mało mnie to przekonuje 
Może przybliżę pobieżnie moją sytuację.
Więc po jakimś czasie w oazie (na której nie miałem formacji, lecz wciąż będąc na 0 poziomie