Witam Damianie,
słuchaj jak już wyżej zostało powiedziane jest po co żyć. Chciałam dodać iż ostatnio byłam w podobnej sytuacji, a nawet jestem cały czas. Miałam bardzo złą sytuacje w domu i do tej pory nie mogę się odnaleźć między rówieśnikami w liceum. Ta wszystko mnie przerosło i doszło do przykrych wydarzeń... Było źle nie miałam nikogo rodzice mnie nie chcieli nie miałam nawet z kim o tym pogadać, poza jedną... Jak już zdałam sobie sprawę że mimo prób samobójczych żyję to trzeba by byłoby jakoś stanąć na nogi i żyć dalej. Było bardzo ciężko, ale teraz dziękuję Bogu że żyję, dziękuję iż nie zawsze dawał mi tego co chce bo wiem że gdybym to wszystko dostawała nie byłoby mnie teraz tutaj. Nie odkryłabym tego co jest najważniejszym darem od Boga, a mianowicie życiem<3 Dalej jest mi smutno gdy nie mam z kim porozmawiać na przerwach czy gdy wracam do domu i słyszę jak rodzice się kłócą. Ale wiem jedno Bóg mnie chce i mnie kocha! No i problem, zakochałam się... I teraz gdy jest mi smutno słucham jakiś piosenek o Nim czytam Pismo Święte by Go lepiej poznawać. Kiedyś ksiądz mi powiedział, jeśli kogoś kochasz to chcesz być z nim 24h na dobę. I faktycznie tak jest. Widzę Go nie tylko gdy dostaję arkusze sprawdzianów, lecz także na przerwach czuje Jego dotyk w modlitwie, w promieniach słońca czy powiewie wiatru odczuwanego na twarzy. Moja rada jest prosta: Zakochaj się w Panu wtedy zobaczysz, że każda chwila życia jest piękna. Życie jest piękne
jeszcze takie praktyczne zalecenia moje są takie, że spróbuj znaleźć sobie osobę której będziesz mógł się zwierzać, taką która będzie mogła służyć Ci swoją rozmową codziennie. Ja osobiście polecam jakiegoś księdza czy nawet kierownictwo duchowe, super rzecz, nie raz właśnie ksiądz z mocą Bożą wyciągną mnie z niezłych tarapatów życiowych. Proponuje dołączenie do jakiejś wspólnoty. Wiem bo należę od jakiegoś czasu i odczuwam że Ci ludzie których spotykam są tacy jak ja, kochają dobro i to nas łączy... nie muszę szukać przyjaciół tam gdzie, ich nie mam... Spróbuj wytłumaczyć kolegom, że są nie fair, porozmawiaj. Nie zrażaj się jeśli Cię nie zrozumieją, lecz pamiętaj "nie daj się zwyciężyć złu lecz zło dobrem zwyciężaj". Pomodlę się za Cb, z Bogiem +
słuchaj jak już wyżej zostało powiedziane jest po co żyć. Chciałam dodać iż ostatnio byłam w podobnej sytuacji, a nawet jestem cały czas. Miałam bardzo złą sytuacje w domu i do tej pory nie mogę się odnaleźć między rówieśnikami w liceum. Ta wszystko mnie przerosło i doszło do przykrych wydarzeń... Było źle nie miałam nikogo rodzice mnie nie chcieli nie miałam nawet z kim o tym pogadać, poza jedną... Jak już zdałam sobie sprawę że mimo prób samobójczych żyję to trzeba by byłoby jakoś stanąć na nogi i żyć dalej. Było bardzo ciężko, ale teraz dziękuję Bogu że żyję, dziękuję iż nie zawsze dawał mi tego co chce bo wiem że gdybym to wszystko dostawała nie byłoby mnie teraz tutaj. Nie odkryłabym tego co jest najważniejszym darem od Boga, a mianowicie życiem<3 Dalej jest mi smutno gdy nie mam z kim porozmawiać na przerwach czy gdy wracam do domu i słyszę jak rodzice się kłócą. Ale wiem jedno Bóg mnie chce i mnie kocha! No i problem, zakochałam się... I teraz gdy jest mi smutno słucham jakiś piosenek o Nim czytam Pismo Święte by Go lepiej poznawać. Kiedyś ksiądz mi powiedział, jeśli kogoś kochasz to chcesz być z nim 24h na dobę. I faktycznie tak jest. Widzę Go nie tylko gdy dostaję arkusze sprawdzianów, lecz także na przerwach czuje Jego dotyk w modlitwie, w promieniach słońca czy powiewie wiatru odczuwanego na twarzy. Moja rada jest prosta: Zakochaj się w Panu wtedy zobaczysz, że każda chwila życia jest piękna. Życie jest piękne