Też tak uważam.Tym bardziej, że w dzisiejszych czasach " prawdziwych księży" trudno spotkać. Nie mówię, że każdy ale większość odprawia msze i jedzieee ! Do swojej dziewczyny, kochanki... Np. w mojej parafii każdy wie, że proboszcz ma dwójkę dzieci i kobietę. Przyjeżdża tylko odprawiać mszę i wraca do swojej rodzinki. Zastać go na plebani to naprawdę trzeba mieć szczęście.