Ignorować, modlić się za te osoby. Może część z Was powie: "Jak mam ignorować atak na Boga?" ale powiem Wam szczerze, że jeśli zaczniemy komentować te wszystkie (przepraszam za wyrażenie) durne posty i zdjęcia, wejdziemy w dyskusję z tymi ludźmi, która nigdzie nas nie doprowadzi. Wiele razy staje w obronie wiary,w dyskusji "face to face" i właśnie w taki sposób powinno się załatwiać takie sprawy, a nie przez facebook'a. Przez internet każdy jest mądry, a sami doskonale wiecie jak to wygląda na żywo.
Kilka razy wdawałam się w taką rozmowę. Przytaczałam fragmenty Pisma Świętego ale moje starania zdały się na nic. Kończyło się zazwyczaj na wyzwiskach i wulgaryzmach kierowanych pod moim adresem (mnóstwo bzdur, zero konkretów). Nie chodzi tutaj o to, żeby być biernym i dopuszczać do obrazy Boga, ale czasem lepiej po prostu odpuścić i modlić się za bluźnierców
Kilka razy wdawałam się w taką rozmowę. Przytaczałam fragmenty Pisma Świętego ale moje starania zdały się na nic. Kończyło się zazwyczaj na wyzwiskach i wulgaryzmach kierowanych pod moim adresem (mnóstwo bzdur, zero konkretów). Nie chodzi tutaj o to, żeby być biernym i dopuszczać do obrazy Boga, ale czasem lepiej po prostu odpuścić i modlić się za bluźnierców