Zgadzam się z poprzednikami. Dodatkowo powiem że Bóg daje nam wolną nie przymuszoną wolę i powinien zgodnie ze swoim sumieniem ocenić czy i jakiej muzyki powinien słuchać, a jak się nie wie to najlepiej pomodlić się do Ducha Świętego.
Zresztą przypadek Hillsonga nie jest odosobniony. Podobne opinie krążą chociażby o "Trzeciej Godzinie Dnia"
Gdy ci życie ktoś zagłuszy życiem swym
Zbuduj sobie, bracie, z dźwięków ląd
Zbuduj sobie, bracie, z dźwięków ląd