Nie zgadzam się. Taka teza przedsoborców chyba, wg których nie powinno się grać na gitarze podczas mszy św. 
Jeśli śpiewają o Bogu, mówią to samo, co my, to co w tym złego jest?
Jeśli śpiewają o Bogu, mówią to samo, co my, to co w tym złego jest?