Tutaj możemy sobie porozmawiać podyskutować, wyrazić swoje poglądy
To może ja zacznę, co sądzicie o dzieciach w Kościele? - Są potrzebne czy raczej przeszkadzają?
"Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego."
(Mk. 10, 14-15)
Ostatnio dowiedziałam się, że w jakieś parafii Ksiądz zabronił przychodzić małym dzieciom do Kościoła, bo stwierdził, że przeszkadzają we Mszy Świętej i robią hałas. Dla mnie jest to niedorzeczne, bo przecież w momencie Chrztu Świętego zostajemy włączeni do Wspólnoty Kościoła Katolickiego, czyż nie?
Jak dzieci mają poznać Boga inaczej niż przez spotykanie się z Nim na Mszy Świętej. Przecież uczestnictwo w różnego rodzaju nabożeństwach pomaga w ich wychowaniu, wskazaniu właściwej drogi, wpajaniu wartości moralnych.
Uważam, że Bóg, Kościół powinny być fundamentem wychowania dzieci.
To tak jak z budową domu. Wyobraź sobie, że budujesz dom na najtańszych fundamentach, taki dom prędzej czy później się zawali.
A teraz pomyśl odwrotnie.
Budujesz piękny duży dom, na najdroższych (czyt.najbardziej wartościowych) fundamentach. Taki dom będziesz mógł zamieszkiwać latami. Będzie Twoją ostoją, azylem na starość.
Identycznie jest z dziećmi.
Jeśli będą one wychowane w oparciu o Boga, o Pismo Święte, wyrosną na porządnych, dobrych ludzi, na których w przyszłości na pewno będziesz mógł liczyć.
http://wiarawmoimzyciu.blogspot.com/2013/04/czy-dzieci-sa-potrzebne-w-kosciele.html
Moje zdanie już znacie, a jakie jest Wasze?
To może ja zacznę, co sądzicie o dzieciach w Kościele? - Są potrzebne czy raczej przeszkadzają?
"Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego."
(Mk. 10, 14-15)
Ostatnio dowiedziałam się, że w jakieś parafii Ksiądz zabronił przychodzić małym dzieciom do Kościoła, bo stwierdził, że przeszkadzają we Mszy Świętej i robią hałas. Dla mnie jest to niedorzeczne, bo przecież w momencie Chrztu Świętego zostajemy włączeni do Wspólnoty Kościoła Katolickiego, czyż nie?
Jak dzieci mają poznać Boga inaczej niż przez spotykanie się z Nim na Mszy Świętej. Przecież uczestnictwo w różnego rodzaju nabożeństwach pomaga w ich wychowaniu, wskazaniu właściwej drogi, wpajaniu wartości moralnych.
Uważam, że Bóg, Kościół powinny być fundamentem wychowania dzieci.
To tak jak z budową domu. Wyobraź sobie, że budujesz dom na najtańszych fundamentach, taki dom prędzej czy później się zawali.
A teraz pomyśl odwrotnie.
Budujesz piękny duży dom, na najdroższych (czyt.najbardziej wartościowych) fundamentach. Taki dom będziesz mógł zamieszkiwać latami. Będzie Twoją ostoją, azylem na starość.
Identycznie jest z dziećmi.
Jeśli będą one wychowane w oparciu o Boga, o Pismo Święte, wyrosną na porządnych, dobrych ludzi, na których w przyszłości na pewno będziesz mógł liczyć.
http://wiarawmoimzyciu.blogspot.com/2013/04/czy-dzieci-sa-potrzebne-w-kosciele.html
Moje zdanie już znacie, a jakie jest Wasze?